Jakieś trzy tygodnie temu odwiedziłam sklep z kosmetykami w celu zakupienia najpotrzebniejszych rzeczy, bez których moje życie nie wyglądałoby tak jak wygląda. Dylemat miałam wielki, gdy w jednej ręce trzymałam balsam brązujący, a w drugiej wyszczuplający. Jednak wiadomo, że priorytety na pierwszym miejscu, więc jeden balsam przegrał z kretesem – wszak czy to nie jest cudowne kupić sobie balsam, dzięki któremu będzie się szczuplejszą w trzy tygodnie? I to wcale nieprawda, że ulegam jakimś mądrym, naukowym reklamom, tak po prostu jest. Smarujesz, balsam się wchłania i wyszczupla całe ciało. Tak, niestety, moje ciało nader uparte – bo po tych trzech tygodniach mogę stwierdzić, że mój balsam jest jakiś feralny, wybrakowany, czyżby mnie oszukano? Mnie konsumentkę wiernie wydającą pieniążki na przeróżne kremy, mazidła, pachnidła? Czy to może moje ciało nie daje się jakiemuś balsamowi omamić, wszak czemu ma się go słuchać i się wyszczuplać? Skoro woli tylko pachnieć pięknie i być odpowiednio nawilżone? Czemu mój balsam ma działać i mnie uszczęśliwić nicnierobieniem w kwestii odchudzania, gdy inni walczą uparcie, głodzą się, ćwiczą, wyciskają siódme poty? Tak, chciałam byś sprytna, ale to balsam mnie wystrychnął na dudka. Ale to jest jego celowa polityka, no bo najpierw jego producenci zarzucają mnie ulotkami, które notabene czytam, by po chwili stwierdzić, że te wszystkie ubytki przedstawione w ulotce mam i potrzebuję tego kosmetyku, by siebie ratować, bo okazuje się, że ruina, totalna ruina. I wiecie co? Już nie zaufam żadnemu ładnie pachnącemu balsamowi, o tototo nie. No i miały być cuda, cuda, cuda, miłość, miłość, a tu nawet balsam nawala. Się pożaliłam, się kobietą jestem, się mogę narzekać bezkarnie, a co! ;]
10 komentarzy
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz


Nie pozostaje nic innego, jak nabrać ogólnej, może nawet przesadnej nieufności do wszystkiego, co zdaje się potrzebować właściwości magicznych do działania zgodnie z opisem w reklamie. Wszak czasy czarodziejów, czarnoksiężników i wróżek już dawno minęły i zostali po nich jedynie przebierańcy.
Siostra, jak się już wyżaliłaś to pomyśl, że na starość będziemy może grube, ale za to najedzone i szczęśliwe ;]
A może to inteligentny balsam, który lepiej od Ciebie wie czy jest coś do wyszczuplania?
Tylko mi nie pisz, że to będzie 4 czy 5 raz dzisiaj…
charon, ale ja naprawdę chcę ufać takim rzeczom, poważnie, jakby tak zaczęły działać to byłoby tak pięknie – och i ach ;p
Sol i jeszcze pachnące, pachnące w różowych bluzkach!! ;p
Jendrju, padłam jak to przeczytałam xD – Ty krętaczu ;p mataczu, ale tym razem nie będzie to 5 raz ;p
Łiii w końcu mi się dzisiaj udało Cię zrozumieć. :D
nie wiem, jak tego dokonałeś, ale jakoś Ci się udało o.O ^^
Ulotki?? Ty jeszcze powiedz, że czytasz te dołączone do leków! Jesteś zboczuchem czytelniczym, królowcem wśród moli!
No pewnie, że czytam, a jak ja ich nie czytam, to ktoś mi je głośno czyta! Jea jestem zboczuchem czytelniczym, królowcem wśród moli xD
A miałam iść na zakupy!
;)