zamążpójście!!

O tym, że kocham jeździć autobusami wszelakimi, trajtkami różnymi to wiadomo od dawna, przynajmniej dla mnie, ale z każdym dniem coraz większą pajam miłością do tych pojazdów. Dlaczego? To dzięki pasażerom i danej od nich nadziei, że jednak wyglądam na taką, która nadaje się na związek, ba, na małżeństwo!

Jadę sobie ostatnio takim autobusem, ale zanim on ruszył to kupiłam bilet u kierowcy, siadłam z tyłu, koło prawego okna, a obok mnie posadziłam swoją torebkę, żeby się wygodnie rozsiadła, a koło lewego okna siedział pewien młodzieniec, po chwili dosiadł się do nas lekko procentowy pan koło pięćdziesiątki, siadł między chłopakiem, a moją torebką. Zasnął.

Obudził się po dobrych nastu minutach, rozejrzał się, spojrzał na mnie i wykrzyknął do siedzącego obok niego młodzieńca: “Kurwa, ale ja głupi, bo przespałem całą drogę, a obok mnie taka ładna dziewczyna siedziała, ale Ty jeszcze bardziej głupiś bo nie spałeś, i nie zagadałeś!”

Cudowny, rzec nawet by można, że uroczy. I jaki miły! Otóż zaproponował mi przepłynięcie jego wynajętym jachtem, po chwili z czułością zapytał, czy ja kiedy byłam nad jeziorem Białym, i czy bym się chciała poopalać, a ja jakoś tak odmówiłam tym wojażom, ale jak się okazało nic nie straciłam, bo owy pan pracuje na budowie, gdzie ‘chłopy żony nie mają’ i że ja bym się na takową nadawała, jasna mać! Oni dwudziestoośmioletni, samotni, tylko w tych komórkach pykający, a że pan obiecał ich wyswatać, to czemu akurat nie ze mną? Fajnie. Jest dla mnie nadzieja. Na budowę mam się zgłosić. I wybrać sobie męża mogę.

Poza tym już od paru tygodni, głównie w poniedziałek spotykam pewną panią, matkę tajemniczego syna, która to z całego serca mnie namawia na małżeństwo z nim, proponuje jego numer telefonu i w ogóle uważa, że wizualnie ładnie byśmy razem wyglądali, że parą bylibyśmy cudowną i że mi z oczu miło patrzy się.

Dziwne, bo ostatnio na wykładzie z gramatyki kontrastywnej od profesora kawalera usłyszałam: “pani to się tak cały czas złośliwie patrzy na mnie, no jak tak można”? No moja wina, że ja z takim wyrazem twarzy się urodziłam? Swoją drogą informacja o moim złośliwym wzroku doszła do mojego promotora, który to spytał mnie czemu to ja nie odpowiedziałam tak: “ależ profesorze, nie ze złośliwością na pana patrzę, tylko z zachwytem, wszak wiek nie gra roli, wszak tytuły nie grają roli”, tja, rada od księdza, by poderwać siedemdziesięcioletniego profesora.

To może ja już wrócę do tego syna pani z autobusu. Owiany tajemnicą. Może umie gotować, sprzątać i jest wielofunkcyjny? Nadzieję mieć trzeba. W poniedziałek znów wsiądę do trajtka, może posypią się inne propozycje, a co się będę ograniczać. I optymistycznym okrzykiem, który brzmi: ha, wyglądam na żonę, zakończę tę notkę.

14 komentarzy

  1. 15.04.2015 ;P

  2. nie bądź taki pewny^^

  3. Ta notka tylko mnie upewnia ;P

  4. Twoja czujność uśpiona, mogę szykować karę dla Ciebie^^

  5. Color przegra, Color przegra, lalalala ^^ a ja zamierzam dostać zakwasów od wywiajania hołubców na Twoim weselu, oj dana!

  6. Ta pewnie, obmyślaj karę za to, że się starałem poprawić Ci humor, Ty elektoracie PiSu. ;P

  7. osobiście wolę tramwaje :> można tam wszakże obok miłości o której wspominasz również wrogów, np Pani o strasznie dziwnym wyglądzie, wyglądająca na typową urzędniczkę (nie pytajcie skąd wiem, to sie czuje ;)) która zawsze swoim wielkim tyłkiem podsiada moje ulubione miejsce w tramwaju ach tak tak

  8. nie tylko że gadające to na dodatek szybko się posuwające wszakże w ramach planów wiecznie remontującego się Wrocławia prawie każda odnawiana ulica ma wydzielane torowisko ;) oj koniecznie jest Ci uciekać z miasta bez tramwajów koniecznie ;] a tam tez znajdziesz kandydatów ;)

  9. Tej, a ubierzesz nas w bezowate, różowo-pastelowo-seledynowe suknie druhen? Takie, co dodają 8 kilo w talii i po 5 na każde biodro? Proooszę xD

  10. sis, oczywiście, dla Was wszystko! Ale czemu zapomniałaś o wielkiej kokardzie z tyłu? Toż ona całego uroku dodaje!!
    Sis, a może wolałabyś jednak taką http://www.slubnytarg.pl/ks/3087.jpg ^^

  11. Jeśli się w trajtku pojawi więcej propozycji to jak wybierzesz męża? Przez casting, czy przez losowanie? ;p

  12. Komuś instynkty matczyne zaczynają się odzywać! xD

  13. Poczekaj na tramwajowego profesora chemii, co składa ikebanę! On też proponuje małżeństwo w miejscach użyteczności społecznej! ;P

  14. Colorku, w takie ponure kiece chcesz nas ubrać na własny ślub? ;P a co do tramwajów, to ten pod wiadomym Teatrem Bagatela wciąż za Tobą tęskni ;* wiesz, że teraz gada babskim głosem?^^


Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz