wyznanie

To jest straszne, ale wreszcie muszę to przyznać przed sobą i zrobię to, choć będzie mnie to kosztować zbyt wiele. Przyznaję, moja orientacja wisi na włosku, ba, ja jej po prostu nie mam, nawet nie chibocze skalana wiatrem, nic jej nie dotknie, nie zmieni, bo ja jej po prostu nie mam, nie dość, że ustalenie kierunków, wszak jest ich tak dużo, bo aż dwa, że nie sposób zapamiętać, staje się trudne i niemożliwe to jeszcze powoduje u mnie wielką konsternację i wypadanie włosów.

Pytania typu gdzie mogę znaleźć daną ulicę, albo jak dojść do bloku numer 17 stają się problemami na światową skalę. Na swojej dzielnicy muszę ściemniać, że ja tu nie mieszkam, więc nie wiem, gdzie znajduje się blok, w którym o dziwo jestem zameldowana, w którym mieszkam, śpię, jem – tłumaczenie komuś, jak ma do niego dojść to istne szaleństwo, wymaganie cudów ode mnie.

Na szczęście, w ciemnych uliczkach, w różnych zakamarkach znajdują się Oczłowieki! To taki rodzaj ludzi, na widok których buzia sama się uśmiecha, oczy błyszczą z podekscytowania, nadzieja i wiara powraca, a przybysze z miast odległych czują ulgę, czują radość, że nie jest wszystko stracone – Oczłowiek ratuje wszystko, wystarczy tylko zawołać o człowiek! Podejść do niego i zapytać o drogę, tacy zawsze wiedzą, znają się na kierunkach, potrafią wszystko dokładnie wytłumaczyć, po prostu Oczłowieki wszystkowiedzące są, pojawiają się znikąd, nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak – ale zawsze służą pomocą, zawsze nakierują na dobrą drogę.

Więc, gdy mnie zapytasz dokąd masz iść, a ja odpowiem Ci skręć w prawo, a pokażę ręką lewo – podążaj za tym, co pokazałam, za wizualnym przedstawieniem prawdy oczywistej, albo poszukaj Oczłowieka. Wyczekuj go, pojawi się, wyskoczy z ciemnej uliczki, on wie, że drogi nie znasz, pomoże, wskaże kierunek – chwała za to oczłowiekom!

18 komentarzy

  1. do harcerstwa! ;)

  2. Ja i tak swoje wiem. Masz talent i powinnaś go realizować jako przewodnik. Talent, dzięki któremu zwiedzający będą mogli poznać to, czego nie zobaczyły inne wycieczki. ^^

  3. Nigdy w życiu nie zapomnę tego chłodnego, listopadowego wieczoru i naszego spotkania z Oczłowiekiem w mrocznej uliczce… ;P

  4. spotkanie z oczłowiekiem kiedy staliśmy tuż obok strzałki, która wskazywała drogę, której przewodniczka poszukiwała… ;P

  5. Przez to że jestem chory zapomniałem, że miałem już nie czytać tego bloga ;>

  6. Jendrju, wszystko pokręciłeś – miałeś chwalić i komplementować xD poza tym ta strzałka była ukryta, niewidoczna, zasłoniła ją ciemność, drzewa, śnieg i w ogóle wszystko, no! ;D

    Sol – ciekawe czemu nie zapomnisz :luka:

    charon, mów mi tak jeszcze, a na pewno uwierzę^^

    Mag – już za późno ;p

  7. No właśnie komplementować. Z tego co pamiętam dla Ciebie dobry blog to taki, którego ja nie czytam. ;P

  8. to żeś wymyślił ^^ ja nic takiego nie mówiłam, nie pisałam, nawet nie pomyślałam, ha! ;D

  9. Się nie wykręcaj, bo pamiętam.

  10. Ty mi coś tu imputujesz, gdzież ja bym mogła coś takiego napisać, powiedzieć? No o co Ty mnie podejrzewasz? Z ciekawości, masz gorączkę? ;>

  11. Ostatnie mierzenie 37,6 to jeszcze nie gorączka^^

  12. ale rośnie, podwyższa się, majaczysz!;p

  13. Oczerniasz moją Josh^^

  14. xD xD leżę i chichram się xD xD już odstosunkowuję się od Twojej Josh xD

  15. Uwierz, uwierz Color, bo kto inny w roli przewodnika zapewni takie wrażenia i wspomnienia z wycieczki? Masz talent, a wypieranie się go nic tu nie pomoże.

  16. charon, ale to mnie się zawsze pytają mieszkańcy Lublina ’skąd jestem, ba na pewno nie stad’ xD – świadkiem byłeś^^

  17. Oni się nie znają, bo to nie oni są oprowadzani po mieście. Nie doświadczyli tego na własnej skórze, nie wiedzą jak to jest i wyciągają mylne wnioski ^^

  18. Dla takich ludzi jak Ty wymyślono GPS’y – skręć w prawo, skręć w lewo, skręć w prosto; zakup! pomoże Ci!


Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz